Strona startowa arrow Książka arrow IV. Czasy ostateczne...
Wokół nas

toczy się Wielki Bój.

Zgłębiaj tajniki Pisma

WALCZ z siłami ciemności

 Czasu jest nie wiele.




























Czekając na Jezusa / Wstęp
- Czasy ostateczne - powrót Jezusa E-mail
IV. Czasy ostateczne – powrót Jezusa
Czy żyjemy w czasach ostatecznych? Kiedy przyjdzie z powrotem Pan Jezus? Zastanawiamy się po cichu, jednakże nikt nie pyta głośno. Jest to temat raczej tabu tak jak w ogóle rozmowa o Bogu czy wierze w Kościele Katolickim. Żyłem w rodzinie praktykującej i wierzącej, ale żeby tam rozprawiano na te tematy to raczej tak nigdy nie było. Do czasu jeszcze jak żyła babcia jedna czy druga, to temat się jeszcze przewijał ze względu na to, że niebawem je czekała śmierć. Po śmierci temat zniknął. Odżywa co rok na Boże Narodzenie przy stole wigilijnym, ale tylko na moment, podczas czytania Pisma Świętego, fragmentu dotyczącego narodzin Pana Jezusa. Dziwne – prawda? A jak jest w Twojej rodzinie? Czy też tak jest? Czy temat Boga i wiary jest poruszany częściej? Chyba tylko, gdy źle coś czynisz. Wtedy ktoś może straszyć Cię Bogiem i piekłem. Albo  gdy jest pogrzeb – każdy płacze wtedy zamiast cieszyć się, że dana osoba już ma za sobą t ziemską tułaczkę. Płaczemy bo przywiązani jesteśmy do ziemi i nie myślimy w kategoriach wieczności. Ktoś umiera – wielka szkoda – będzie nam tej osoby brakowało – i wzbudzamy żal, tęsknotę. Często tak jest, że jak dana osoba żyje to jest kulą u nogi, rodzina odwiedza ją od święta, a potem jak umiera – wielka żałość. To też przeżywałem. Mieszkałem w jednym domu z babcią, która uczulała mnie strasznie na tematy wiary i uczyła od małego pokorności wobec Boga. Często się z nią modliłem. Podobno jak umierała w szpitalu (o czym nie wiedziałem) stwierdziła, że byłem jednym z niewielu dobrych wnuków. W domu często babcia przeszkadzała innym. Ale był to jedyny dom w którym babcia chciała mieszkać. Mieszkanie dwupokojowe na trzecim piętrze w bloku. Pomimo, że miała wielu synów i cztery córki mieszkała u nas bo nikt babci nie chciał.. Czasem mieszkała przez krótki czas u innych, ale zawsze wracała i nie chciała być gdzie indziej. Rodzice często tracili cierpliwość, chociaż z drugiej strony babcia ze względu na wiek miała swoje humory. Zawsze podejrzewała innych, że patrzą co je, ile je itp. Że tato jej patrzy na ręce. Kłótnie były często. Często babcia płakała. Sytuacja była ciężka przez ponad dwadzieścia lat. Ale rodzice to znosili, babcia również. Przyznam się, że mi też czasem cierpliwości brakowało. Szczególnie wtedy gdy nie można było nikogo do domu zaprosić, bo nie było miejsca, a babcia swoje zawsze dopowiedziała. Ale sednem sprawy było to, że nie często ją najbliżsi odwiedzali, pomagali, pytali czy czegoś nie brakuje widziałem to i to było czuć. Z perspektywy czasu jeśli ktoś to będzie czytał z mojej rodziny powie, że nie mam racji. Że byli i odwiedzali i zajmowali się babcią. Ale w rzeczywistości było to za mało. Częściej babcia mogła liczyć na wnuczków, niż na córki czy synów – gdzie często podczas spotkań z nimi dochodziło do niemiłych sprzeczek. Ale po śmierci babci wszyscy solidarnie ubolewali, kupowali kwiaty, znicze, ... po co? Ku pamięci? Tak wypada. Szkoda, że za życia nie wypadało inaczej.

Przychodzi Boże Narodzenie, wszyscy skupieni na narodzinach Pana Jezusa. Obchodzą pamiątkę narodzin. Atmosfera rodzinna, prezenty. Mało kto skupia się na myśli, że czas ucieka i przyjście Pana Jezusa tuż, tuż. Częściej myśli się o tym, że człowiek się starzeje i nie długo umrze – i co potem? Wigilię 2004 roku miałem możliwość spędzić w dwóch miejscach z nadzieją, że może będzie ktoś zainteresowany wysłuchaniem kilku słów o misji Jezusa. Na jednej z Wigilii miałem wrażenie, że pomylono święta. Wszyscy byli zajęci prezentami, nie było modlitwy ani błogosławieństwa posiłków nie wspomnę że zabrakło też czytania Pisma Świętego na temat narodzin Jezusa. Życzenia należało składać pod wiszącą na żyrandolu jemiołą w przeciwnym razie życzenia miały się nie spełnić. Przecież to zabobonne praktyki. Wszyscy siedli przy stole, zajęli się jedzeniem i oglądaniem telewizji.

Przychodzą najważniejsze święta Wielkiej Nocy. Piecze się placki, leje się woda  w lany poniedziałek. Tradycja przysłania fakt zbawienia. Niewielu rozumie, po co Jezus umarł na krzyżu. Jednak wszyscy zgodnie uczestniczą w nabożeństwach, które do niczego nie prowadzą. Święci się ogień, święci się wodę, święci się pokarmy. Mało kto wie, że wywodzi się to wszystko z praktyk pogańskich. Że kiedyś tak nie było. Że tak Jezus nie nakazał. Że Pismo Święte o tym nie mówi. Oczywiście jeśli Święta mają zbliżyć nas do Boga to w porządku, ale chyba częściej czujemy, że Święta zbliżają nas do siebie, a nie do Boga, przez co nazywa się je świętami rodzinnymi. Święta mijają a człowiek pozostaje taki jakim był. Chyba że ktoś popił i przez to pokłócił się z rodziną. Chociaż to miały być piękne  święta czasem kończą się nieprzyjemnie. Święcimy pamiątkę zmartwychwstania Jezusa. Ale nie wiele w tym jest tego co powinno być najistotniejsze! Ponowne przyjście Pana Jezusa. O tym mówi się niewiele. Wspomina tylko czasami. Szczególnie w przypowieści o dwunastu pannach, która jest najczęściej czytana w Święta. Trochę w homilii. I cisza.
Chciałbym zwrócić Twoją uwagę na istotny fakt. Jezus niebawem powróci. Przyjście Pana jest bliskie. Tak bliskie, że może być ono już za Twojego życia. Czy jesteś gotów? W niebie nie będzie czasu na dochodzenie do świętości. Albo jesteś z Bogiem i wejdziesz w bramy Nieba, albo mieszka w Tobie grzech i zginiesz. Nie ma nic po środku! Jesteś albo gorący albo jesteś zimny. Niezależnie jak będziesz ciepły to i tak dla Boga będziesz zimny. I zginiesz. Ten rozdział pokaże Ci jak bliskie jest przyjście Pana Jezusa Chrystusa. Przyjrzyjmy się najpierw fragmentowi z drugiego rozdziału księgi Daniela, kiedy to Daniel podczas niewoli babilońskiej stara się wyjaśnić królowi Nabuchodonozorowi jego sen.

„(36) Taki jest sen, a jego znaczenie przedstawimy królowi. (37) Ty, królu, królu królów, któremu Bóg Nieba oddał panowanie, siłę, moc i chwałę, (38) w którego ręce oddał w całym zamieszkałym świecie ludzi, zwierzęta polne i ptaki powietrzne i którego uczynił władcą nad nimi wszystkimi - ty jesteś głową ze złota. (39) Po tobie jednak powstanie inne królestwo, mniejsze niż twoje, i nastąpi trzecie królestwo miedziane, które będzie panowało nad całą ziemią. (40) Czwarte zaś królestwo będzie trwałe jak żelazo. Tak jak żelazo wszystko kruszy i rozrywa, skruszy ono i zetrze wszystko razem. (41) To, że widziałeś stopy i palce częściowo z gliny, częściowo zaś z żelaza, oznacza, że królestwo ulegnie podziałowi; będzie miało coś z trwałości żelaza. To zaś, że widziałeś żelazo zmieszane z mulistą gliną, (42) a palce u nóg częściowo z żelaza, częściowo zaś z gliny oznacza, że królestwo będzie częściowo trwałe, częściowo zaś kruche. (43) To, że widziałeś żelazo zmieszane z mulistą gliną oznacza, że zmieszają się oni przez ludzkie nasienie, ale nie będą się odznaczać spoistością, podobnie jak żelazo nie da pomieszać się z gliną. (44) W czasach tych królów Bóg Nieba wzbudzi królestwo, które nigdy nie ulegnie zniszczeniu. Jego władza nie przejdzie na żaden inny naród. Zetrze i zniweczy ono wszystkie te królestwa, samo zaś będzie trwało na zawsze, (45) jak to widziałeś, gdy kamień oderwał się od góry, mimo że nie dotknęła go ludzka ręka, i starł żelazo, miedź, glinę, srebro i złoto. Wielki Bóg wyjawił królowi, co nastąpi później; prawdziwy jest sen, a wyjaśnienie jego pewne”. (Dn 2:36-45)

Czy żyjemy w czasach, które przepowiedział Daniel kilka tysięcy lat temu? Księga Daniela jest jedną z trudniejszych ksiąg. Daniel przepowiada cztery wielkie mocarstwa panujące na świecie jedno po drugim. Przyglądając się historii zobaczymy Babilon, Medo-Persję, Grecję i Rzym. Rzym Chrześcijański rozpada się na dziesięć państw, z których dzisiaj wraz  z innymi ościennymi Państwami nie liczącymi się przed X wiekiem wyrasta zjednoczona Europa. I chociaż są jedną wspólnotą. Wspólnota ta jest częściowo trwała, częściowo krucha. Tradycji nie da się zetrzeć jak i różnej mentalności, istnieje wiele języków chociaż wprowadza się już jednolitą monetę Euro. Chociaż granic nie ma ludzie są różni i trzymają ze sobą jednolite państwo. W tych czasach Bóg zapowiada, ze wróci Jezus i zetrze w proch i pył całą ziemię po to, by w przyszłości było nowe Niebo i nowa Ziemia.Przejdźmy do nowego testamentu i zobaczmy co mówi Jan.

„(3) A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata? (4) Na to Jezus im odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. (5) Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. (6) Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! (7) Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi”. (Mt 2:3-7)

Przejdźmy do Nowego Testematu. Co Jezus mówi nam o czasach ostatecznych? Będziecie słyszeć o wojnach i pogłoskach wojennych. To musi się stać ale to jeszcze nie koniec. Czy tak nie jest dzisiaj? Są miejsca na ziemi, gdzie od dziesięcioleci nie ma pokoju. Takiego głodu jak jest obecnie nie było wcześniej. Może dlatego, że żyło mniej ludzi? Trzęsienia ziemi są tam gdzie wcześniej nie odnotowywano, nawet są obecnie odczuwalne w Polsce.

„(11) Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; (12) a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. (13) Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. (14) A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec”. (Mt 2:11-14)

Doczekaliśmy się czasów gdzie jednocześnie miłość oziębła na całym świecie. Człowiek niszczy najmniejszą komórkę społeczeństwa którą jest rodzina. Natomiast Ewangelia jak nigdy dotąd głoszona jest po całej ziemi przez wszystkie kościoły. Pismo Święte może dotrzeć wszędzie.

„(3) A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata? (4) Na to Jezus im odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. (5) Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. (6) Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! (7) Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. (8) Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści. (9) Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia. (10) Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić.  Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. (13) Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. 

A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec”. (Mt 24:3-14)

„(21) Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. (22) Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony. (23) Wtedy jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz albo: Tam, nie wierzcie! (24) Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych. (25) Oto wam przepowiedziałem. (26) jeśli więc wam powiedzą: Oto jest na pustyni, nie chodźcie tam! Oto wewnątrz domu, nie wierzcie! (27) Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. (28) Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą. (29) Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. (30) Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. (31) Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego. (32) A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. (33) Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. (34) Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. (35) Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”. (Mt.24:21-35)

Powyższe wersety zapowiadają dni które nastąpią niebawem, a potem będzie już tylko dzień Przyjścia Pana.

„25 Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. 26 Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. 27 Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. 28 A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”. (Łk 21:25-28)

Jeszcze nie wdzimy znaków na słońcu czy księżycu, ale tornada i szalejące wichry szczególnie w Ameryce Północnej i Południowej, Australii, Indonezji Japonii są tak wielkie, że człowiek nie może sobie z nimi poradzić. Fala Tsunami ostatnio pochłonęła ponad 160 tys osób ucierpiało kilkanaście razy więcej. Zaczęło się to już dziać, a dla Ciebie rada jest taka: nabierz ducha i podnieś głowę – ponieważ zbliża się Twoje odkupienie.

    „29 I powiedział im przypowieść: «Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. 30 Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. 31 Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. 32 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. 33 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

    34 Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, 35 jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. 36 Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”. (Łk 21:29-36)

    Troski doczesne przygniatają zbytnio ludzi – nie mamy czasu na zastanowienie się nawet, że czas ucieka. Wiele razy już słyszałem wypowiedzi ludzi, którzy mówią, że czas obecnie płynie inaczej. Płynie kilka razy szybciej. I pomimo, że tego nie widać – to czuć. I coś w tym jest.

    „(1) Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. (2) Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. (3) Kiedy bowiem będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo - tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. (4) Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. (5) Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. (6) Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi!” (1 Tes 5:1-6)

    W czasach zimnej wojny mówiono ciągle Paks, Mir, Pokój i o ten pokój walczono starając się nie dopuścić do wybychu nowych wojen. Teraz wojny wywołuje się dla pokoju. Mówi się o pokoju i zwalcza się inne kraje w imię pokoju.  Ale Ty  nie jesteś już w ciemności. Światło dla Ciebie zaświeciło. Już Jezus Cię nie zaskoczy – przygotujesz się na spotkanie z nim, a dzień ten jest bliski.

    „1 Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. 2 [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane”. (1Tym 4:1-2)

    „(1) A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. (2) Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, (3) bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, (4) zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. (5) Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń”. (2Tym 3:1-5)

    Powyższy cytat wskazuje dobitnie na obecne czasy. Ludzie są „samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, (3) bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, (4) zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga.” Czyż nie przyznasz tego? Nigdy tak nie było, a jeśli gdzieś się zdarzyło to na małą skalę. Obecnie nie szanuje się rodziców, a bluźnierstwa są na porządku dziennym. I to co najważniejsze: „ Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy”

    „(3) Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli. (4) Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. (5) Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!” (2Tym 4:3-5)

    Ty już wiesz jaka jest prawda. Możesz się z nią nie zgadzać ale niestety tak jest napisane i już się to nie zmieni. Fakty są faktami. Ludzie żyją według własnych pożądań, dla własnej wygody stwarzają sobie nowe zasady wiary.

    „(7)Trwajcie więc cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. (8) Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie. (9) Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami. (10) Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie”. (Jak 5:7-10)

    „(10) Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał. Oto diabeł ma niektórych spośród was wtrącić do więzienia, abyście próbie zostali poddani, a znosić będziecie ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia. (11) Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody”. (Ap 2:10-11)

    „(12) I ujrzałem: gdy otworzył pieczęć szóstą, stało się wielkie trzęsienie ziemi i słońce stało się czarne jak włosienny wór, a cały księżyc stał się jak krew. (13) I gwiazdy spadły z nieba na ziemię, podobnie jak drzewo figowe wstrząsane silnym wiatrem zrzuca na ziemię swe niedojrzałe owoce. (14) Niebo zostało usunięte jak księga, którą się zwija, a każda góra i wyspa z miejsc swych poruszone. (15) A królowie ziemscy, wielmoże i wodzowie, bogacze i możni, i każdy niewolnik, i wolny ukryli się do jaskiń i górskich skał. (16) I mówią do gór i do skał: Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem Zasiadającego na tronie i przed gniewem Baranka, (17) bo nadszedł Wielki Dzień Jego gniewu, a któż zdoła się ostać?” (Ap 6:12-17)

    To wszystko nas czeka. Możesz być przygotowany na te wydarzenia lub zostaniesz zaskoczony. Pan wesela już nadchodzi. Czy masz lampę pełną oliwy by przywitać go światłem, które Ci zostawił? Czy zabraknie Ci tego światła i zginiesz w ciemnościach?

Nowości
Sondy
Warto pomyśleć ...
zzachod 3.jpg
„Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie!” 1Tes 5:19-20
Gościmy
Aktualnie jest 13 gości online
Statystyka
odwiedzających: 958882